1

Festiwal Netia Off Camera przywitał mnie miłą memu sercu niespodzianką. Już po tym, jak zgłosiłem się po akredytację, dotarło do mnie bowiem, że impreza wzięła pod skrzydła swojego młodszego braciszka SerialKon, przemianowanego w tym roku na bardziej światowy SerialCon, a więc konwent serialowy. Oczywiście wiedziałem już, że początek imprezy, kiedy to miały odbyć się panele związane z małym ekranem, będzie dla mnie gwoździem programu.

Najpierw o pozytywach, bo trochę ich było. Tak jak w dwóch poprzednich edycjach i tym razem fanów seriali czekały dwa dni wypełnione po brzegi panelami i wykładami o ich miłości. Mieliśmy wystąpienia po polsku i po angielsku, wystąpienia przekrojowe, ale też takie skupiające się na konkretnych tytułach, mieliśmy wreszcie solowe tyrady znanych blogerów, jak też zespołowe dyskusje. Było w czym wybierać i z pewnością niejeden uczestnik musiał poważnie przemyśleć plan poruszania się w bogactwie serwowanej wiedzy.

SerialCon / Fot. Grzegorz Milej

SerialCon / Fot. Grzegorz Milej

Od Festiwalu – matki SerialCon otrzymał poparte doświadczeniem i budżetem zaplecze, dzięki czemu całość chodziła jak w zegarku, a atmosferę dużej imprezy czuć było na każdym kroku, mimo, że same wykłady odbywały się w dość kameralnej atmosferze - na małych salkach, w niewielkich grupkach. Warto jednak zaznaczyć, że te punkty programu, na które ja trafiłem zbierały komplet, lub były tego bliskie. To zawsze całkiem przyjemne uczucie, siedzieć w grupie 20-40 osób, mając świadomość, że wszyscy tutaj dzielimy wspólną zajawkę. Zwłaszcza, że atmosfera była sympatyczna, a granice między występującymi, a publiką bardzo szybko się zacierały i dyskusja „rozchodziła się” po sali angażując każdego chętnego do wymiany myśli.

Wydarzenia były rozrzucone po kilu punktach, ale wszystkie znajdowały się w pobliżu starówki, więc spokojnie można było dotrzeć z jednego miejsca do drugiego w czasie przerw, które trwały koło 30minut. Większym problemem był fakt, że każdy wykład miał miejsce tylko raz, więc czasami trzeba było wybierać większe dobro (albo mniejsze zło). W kilku momentach nieco mi to doskwierało, ale nie zamierzam specjalnie narzekać na nadmiar bogactwa, jeśli chodzi o aspekt ilościowy.

SerialCon / Fot. Grzegorz Milej

SerialCon / Fot. Grzegorz Milej

Ponarzekam sobie natomiast na tematykę samych wykładów, bo uważam, że ktoś tu poszedł na łatwiznę. Nie mam pojęcia, czy wina leży po stronie prelegentów, organizatorów, czy może kogoś, kto odpowiadał za „zgranie” SerialConu z głównym festiwalem. Wiem jednak, że wyżej napisałem o bogactwie ilościowym wydarzeń, ale jako człowiek względnie otrzaskany w serialach, nie poczułem, by ilość przekładała się na jakość. Tematy większości wykładów były bowiem mało wyszukane i raczej nikt tu nie silił się na oryginalność. W końcu ile można o serialach z lat 90, Doktorze Who, czy Star Treku? Liczyłem, że może jednak prowadzący są mądrzejsi ode mnie i dowiem się czegoś ciekawego, na co wcześniej nie wpadłem, ale takie zaskakujące informacje, które jakoś mnie oświeciły mogę policzyć na palcach jednej ręki i nie wiem nawet, czy wykorzystałbym wszystkie. Jedynym ratunkiem dla osób odpowiedzialnych za tematy może tu być założenie, że chcieli edukować nowych adeptów telewizyjnej zajawki, ale nie jestem przekonany, czy konwent tego typu jest miejscem na takie serialowe przedszkole. Dla porównania przejrzałem sobie program ubiegłorocznej edycji imprezy (niestety nie udało mi się tam zawitać) i mam wrażenie, że tematy były nie tylko ciekawsze, ale też wchodzące dużo głębiej w materię, której dotyczyły.

Kolejna sprawa to goście. Jeśli chodzi o prelegentów, to faktycznie sporą ich część kojarzyłem, a trzeba wam wiedzieć, że o ironio, jestem w kwestii blogerów ignorantem, więc tutaj nie mam organizatorom nic do zarzucenia. Liczyłem jednak na trochę więcej gości, którzy byliby zaangażowani w sam proces tworzenia. Owszem pojawiło się kilka „gwiazd” zebranych bodaj w dwóch, czy trzech wykładach, ale po wsparciu tak dużej imprezy, jak Netia Off Camera, można było oczekiwać więcej. Być może jednak organizatorzy przy okazji pierwszego roku współpracy nie chcieli ryzykować z inwestowaniem większych pieniędzy/nakładu czasu. Jeśli tak, to mam nadzieję, że tegoroczna edycja spełniła ich oczekiwania i za rok takich atrakcji będzie więcej.

SerialCon / Fot. Grzegorz Milej

SerialCon / Fot. Grzegorz Milej

Ok, pomalkontenciłem sobie trochę, to fakt, ale dla osoby, która widziała w życiu więcej niż dziesięć najpopularniejszych seriali, tegoroczna edycja SerialK/Conu nie mogła być wydarzeniem szalenie ekscytującym. Doceniam wszelkie aspekty organizacyjne, bo poza bezlitosnym harmonogramem, nie dającym szans na powtórkę któregokolwiek z wykładów, nie ma się do czego przyczepić. Hejtuję nieco wartość merytoryczną całego wydarzenia, bo już tematy wystąpień budziły moje wątpliwości, a jak się później okazało miałem rację i nie dowiedziałem się praktycznie nic nowego. Jestem jednak daleki od buntu przeciwko całej imprezie, czy też podłączenia jej pod Off Camerę.

W ostatecznym rozrachunku całość napełnia mnie nadzieją, że z tego połączenia może coś wyjść i liczę, że następna edycja da mi to, czego trochę beznadziejnie szukałem w tym roku – dawkę tytułów, o których nie miałem pojęcia i rozkmin zmuszających mnie do nowego spojrzenia na serie, które zdawałoby się nie mogą mnie już zaskoczyć.


  • Łukasz Świniarski

    Michał te minusy o, których wspominasz w swoim tekście mogły wynikać z tego, że SerialCon został przeniesiony z listopada na maj, miejsce też było inne, wcześniej prelekcje odbywały się w Artece.
    Do tego organizatorzy o tak powaznych zmianach poinformowali prelegentów na około miesiąc przez trzecią już edycją SerialConu (więc na przygotowanie było bardzo mało czasu)-pierwsza miała miejsce 23 listopada 2014 roku.
    Na zdjęciach widzę przesympatyczną Mysz z MyszaMovie oraz podcastu MyszMasz- pozdrawia Stały Słuchacz MyszMasza (prowadzący ten podcast taką ksywkę mi nadali).

PARTNERZY

Współpracowaliśmy już z wieloma markami.

300px-Upc_logo
TNT_logo_nowe655
Ale_kino+
Jameson_Irish_Whiskey_logo
t-mobile logo
empik
kinopodbaranami
ars
imax
wb
footer-logo
Cinema City
multikino
fortuna
lg logo

KONTAKT

Bardzo chętnie nawiążemy współpracę i odpowiemy na pytania.

Kod: