Po tym odcinku część z Was pewnie przestanie nas oglądać, inni zaczną hejtować, a pozostali... przyznają nam rację. Czyli jak zawsze, gdy przychodzi o wytypowanie NAJGORSZYCH filmów danego roku. Pierwsze miejsca zarezerwowaliśmy dla największych zawodów, a top przypadł jak zawsze filmom szkodliwym, obrażającym inteligencję widza i depczącym po uznanych nazwiskach.

A jakie są Wasze najmniej udane seanse w ubiegłym roku? 🙂


  • Andżelka Sztos

    Zdaję sobie sprawę, że żeby mieć jakieś pojęcie o kinie w ogóle, to te słabe filmy też trzeba oglądać. Ale. Ale jakoś mi zupełnie nie żal, że tych ponad 10 produkcji nie zobaczyłam. Pierwsze miejsce jest dla mnie tragedią. Nie oglądałam właśnie przez wzgląd na to, że nie chcę psuć sobie wizerunku jednego z best of the best aktorów na mojej prywatnej liście.

  • Sophie Karen

    Ojej, dużo moich znajomych uważa, że Iluzja jest ciekawa. Pierwszą część zmęczyłam cudem i nadal tego nie rozumiem czemu tyle ludzi mówi, że to ich ulubiony film.

    Hm, ja ogólnie uważam, że w filmowym Zanim się pojawiłeś akurat bardzo dużo pominięto i dla mnie książka ma zupełnie inny wydźwięk (może nie jest jakoś dobra, ale jednak zupełnie inaczej podchodzi do relacji bohaterów). I to jest tak, że film od początku kreowano na romans i wielką miłosną historię, a w książce tego nie czułam. Dla mnie jest ważne stwierdzenie, że czasami eutanazja jest potrzebna i powinno się móc o tym decydować. Niestrawne jest jednak opakowanie tego w słodką historię do płakania. Film w ogóle nie dotyka właściwie problemów moralnych, tylko się wokół nich ślizga, tak by nikogo nie urazić. W książce bohater cierpiał fizyczny ból, Lou właściwie wszystko wokół niego robiła (podmywała itp), rozmawiała także z innymi ludźmi o tym jak próbują żyć, szukała rozwiązań, poznawała rożne historie. Autorka chociaż próbowała pokazać sprawę z różnych stron - film jest bardzo okrojony i to okrojony tak, by nikt się nie zgorszył ani też nie poczuł zbytnio zdegustowany. Podsumowując uważam, że w książce (niestety kiepskiej stylistycznie) coś jednak było, jakiś sensowny głos o eutanazji (momentami)., przynajmniej jakoś próbowano. W filmie postawiono głównie na miłość i wyszło żenująco. Według mnie w książce bohaterowie właściwie się nie kochali w ten sposób, może pod koniec, ale to też nie była do końca miłość.

    Co do innych filmów, to Bogowie Egiptu byli uroczo głupi. Strasznie przykro było patrzeć na to, co robią z mitologią egipską. Pan Idealny to film, który czasami zabija głupotą, ale dla Rockwella dałam radę obejrzeć i czasami widziałam potencjał - tym bardziej bolał ostateczny efekt. Pierwsza część Żółwi wystarczyła, bym nie tykała drugiej <3. Jak zostać kotem - dubbing skutecznie mnie zniechęcił. BvS jest złe, ale i tak minimalnie podobało mi się bardziej niż Suicide Squad.

    Słyszałam, że Destrukcja jest w porządku :(, szkoda w takim razie, choć pewnie i tak zobaczę.

    Co ty wiesz o swoim dziadku - już po zwiastunie wiedziałam, że to jeden z tych filmów, których nie tykam nigdy. Szkoda, że to się stało. Miałam za to nieprzyjemność zobaczyć Zaca Efrona w Randce na weselu. To. Było. Straszne.

    Z innych:

    Dziewczyna z pociągu była dla mnie wielkim zawodem. Randka na weselu - jak wyżej.Epoka Lodowcowa. Mocne uderzenie - to było niemożliwie żenujące. Okropność.

PARTNERZY

Współpracowaliśmy już z wieloma markami.

300px-Upc_logo
TNT_logo_nowe655
Ale_kino+
Jameson_Irish_Whiskey_logo
t-mobile logo
empik
kinopodbaranami
ars
imax
wb
footer-logo
Cinema City
multikino
fortuna
lg logo

KONTAKT

Bardzo chętnie nawiążemy współpracę i odpowiemy na pytania.

Kod: